


Na wyraz walki z wszechogarniającą falą upiększania wszelkich tabak nawet tych średnich zgodnie z dewizą, że "Każdy snuff jest dobry". Postanowiłem wziąć na celownik "HONEY MENTHOL'a" . Mianowicie jest to tabaka strasznie, wręcz ohydnie smaczna, ma nie do zniesienia dobry wiosenny aromat, który paskudnie nie zatraca się w nosie po pięciu minutach od zatabaczenia, a jego miętowość w połączeniu z aromatem miodku (blee) jest niestety najlepszym, właściwie jednym z najlepszych miętowych smaczków jakich próbowałem (nie próbowałem ich właściwie tak dużo). Posiada wprawdzie wyjątkowo charakterystyczny angielski klimat, lecz toż to nie wszystko. Sypkość tej tabaki jest wrednie, złośliwie i nachalnie praktyczna w sposób, iż nasypiesz sobie niestety tyle ile chcesz. Na koniec pragnę zniechęcić każdego kto niestety musi zażyć tego Wilsona, mianowicie ta wstrętnie dobra tabaka ma potwornie standardowy, wtórny, popularny kolor - BRĄZOWY.