


powrót do działu Literatura
Odwieczna
- Czymże jesteś dla mnie, ma droga ambrozjo,
- Czyż godzien jestem, kosztować smaku twego?
- Nie jesteś dla mnie tylko przysmakiem,
- Lecz jak dla Dantego Partinari była,
- Tak i Ty dla mnie jesteś wszystkim.
- Lecz nie zawsze przy mnie bywasz,
- Być to może, że Eris, bogini niezgody
- Rozłąki naszej pragnie.
- Czy też może coś gorszego,
- Jak Rio Bravo del Nowe Stany
- Od Meksyku oddziela, tak i nas coś od siebie wstrzymuje.
- Zabawić się byłbym skory w etiologa,
- By wszystkie prawidłowości tego zbadać,
- Jednakże słyszę jak wzywasz mnie ku sobie,
- Swym wdzięcznym wołaniem mój szczęścia nektarze.
- Dla świata tym czym Paweł z Tarsu jesteś,
- Bo także niewiedze i ciemnotę rozjaśniasz.
- Życzę ci byś kiedyś ma droga tabako,
- Takowych czasów dotrwała,
- Gdzież każdy zapytany człowiek,
- Na wyraz Tabaka, jednym tchem odpowie:
- "Szczęście mego umysłu i ciała"
Tekst autorstwa Grzegora
w górę
Legenda o Prometeuszu :
Dzięki tabace przypomniano stare ludowe przysłowie, iż "kto kicha, ten chorobę z siebie wypycha". Wierzenie to wiązało się z legendą o Prometeuszu, którą renesans na nowo odświeżył.
Według niej Prometeusz, chcąc ożywić ulepionego przez siebie z gliny człowieka, idąc za radą Ateny, tchnął w niego dusze, podsunąwszy mu pod nos otwarty flakonik wypełniony promieniami słonecznymi. Posąg natychmiast ożył i kichnął, co widząc Prometeusz miał zawołać: 'Niech cię Bóg błogosławi'. Słowa te człowiek zapamiętał i stale powtarza, ilekroć usłyszy kichnięcie, mając nadzieję, iż życzenie zapewni kichającemu zdrowie i powodzenie w życiu.
Tekst zaczerpnięty z książki J. Stankiewicza "Dzieje Tabakiery"
w górę
Żart piękny o tabace dymney z 1650r. :
- Porwał Mercuri Tabak bez wielkich zawodów
- Rzucił, że do Indyjskich zleciała narodów
- Przyjął to Amerykan z serdecznym weselem
- Mniemiając, że to Jupitrowym zielem
- Gdzie dopiero co żywo Tabaką smrodzili
- Nozdrzami jako dwiema kominy kurzyli:
- Właśnie jako wieloryb, co się w wodę topie
- To żywo jey zdobywa do swojej winnicy
- Ona się im też krzewi, by kąkol w pszenicy
- Przypłynie potym Hiszpan od Targowy wody
- Który za szczęściem znalazł Brazyleyskie grody
- I napierwey Europe Tabaką Hiszpani
- Y Francą zasmrodzili potym Allemani
- Z Włochami od nich wzieni potym zasię Anglik
- Z Francuzem ją polubił barziey niźli.....
- Nasz też Mazur obaczył, A Szwed Tabak pije
- Z śmiechu zęby wyszczyrzy, a pociąga syje
- Rzecze: gdybyście mie też Chcieli pocestować
- Mogłbym Wam tes korcyskiem grochu obdarować
- Dał mu Szkot knot Tabaki, on pięć korcy grochu
- Dziekuje, Pan Bóg zapłać, Panie Włochu
- Spojrzysz, alić z Mazura już śmierdzi Tabaka
- Perfumy nosem puszcza, dym już jak obłoka
- I u nas już piekna młódź bawi się Tabaką
- Psując dowcip y zaniechaj takiego przysmaku
- Mnie zdrowsza flasza wina rozkosznego
- I spory kufel piwa dobrze wystałego
- Niż ta tabaka brzydka z śmierdzącym zapachem
- Co trzeba używać z bojaźnią i strachem
- Wolę często kosztować wina węgierskiego
- Także Piotra z Symonem wina hiszpańskego
- Wolę pić Krynskie wino, Sekty a Kanary
- Niech cie pies używa Tabako smrodliwa
- Od wina wszelakiego czlowiek czerstwy bywa.
"Żart piękny o tabace dymney" z 1650r. autor: "I.S" (Jerzy z Bukowca Schlichtink)
w górę
Wiersz Trembeckiego :
Dosadnie, ale zapewne bardzo prawdziwie przedstawia rodzimych tabaczników Jakub Teodor Trembecki w utworze pt. Na tabakę wiersz od Polaka Polakom tylko ofiarowany.
- Ale ciebię żałuję, Polaku wspaniały
- Żeś tak o mile zdrowie barzo jest niedbały.
- Zabawiając się zawsze przemierzłą tabaką,
- Smrodliwą i szkodliwą, by trucizną jaką.
- Abyś wiedział, iż zielska używanie tego
- Nie szpeci tak dalece narodu żadnego
- Jako naszych Polaków, którzy że nic mają
- Ni w czym miary, i w tym też oney nic trzymają
- Gdy poczną pić, wypiją pipek i trzydzieści
- Każdy na się, a drugi równo i czterdzieści
- Stąd dziąsła, ba, i zęby tak zafarbowane
- Mają, jakoby były smołą szmelcowane
- Od tej zaś do proszkowej, jak z rogu krzywego
- Wsypie na rękę na kształt kolosu jakiego
- Gromadę, a w nos ciągnie, nic raz, nie dwa razy
- Ale na dzień mogę rzec, że i pod sto razy
- Stąd jak na wąsach sadza, tak z nosa likwory
- Płyną, tak jak przez rowy płynie gnój z obory.
Tekst zaczerpnięty z książki J. Stankiewicza "Dzieje Tabakiery"
w górę
Wiersz A.Morsztyna :
Dość trywialnie, ale jakże charakterystycznie, relacjonuje poglądy szlachty na nowinki tabaczkowe Andrzej Morsztyn w wierszu pt. Na tabak.
- Inaksza męka za grzech niejednaki
- Dymem go tylko, niech kurzą tabaki
- I tobie, jeśli kiedy zechcesz, Pietrze
- Lubo dymnego, lub co żyd utrze.
- Niech ci dziewczyna luba przed tą wonią
- Umknie ust i twym zasłoni się dłonią
- I w najgorętszej na łóżku potrzebie
- Leży z daleka i zadkiem do ciebie
Tekst zaczerpnięty z książki J. Stankiewicza "Dzieje Tabakiery"
w górę
powrót do działu Literatura