Tabaka Wyborowa MARWIN

To już druga bądź co bądź tabaka polskiej wytwórni. Raz już mieliśmy styczność z tytoniem z naszych ziem... ale wszyscy dobrze wiemy, iż muszkieterowie w Polsce to nie za dobra idea. W ogóle to już nie te czasy, gdzie szlachta w pieśniach głosiła, że na ziemiach z biało-czerwonym orzełkiem tabakę się smaczną wytwarza...

Ale coś się dzieje... może ta moc była od wieków nam dana ...

Wpierw porozmawiajmy o tabakierze, choć cacko to może i nawet nie zacne, lecz kilka słów wylać z siebie muszę. Tak to wykombinowali, że mieści się w nim 10 gram tabaki. Teraz jak się tak zastanawiam, to chyba ewenement z znanych nam tabakier. Bo były 5 gramowe, były 7 ... ale nigdy 10, jeśli chodzi o sylwetkę okrągłą. W tym momencie możemy się lekko ukłonić kadrze odpowiedzialnej za pudełeczko, za tą oryginalność. Bo dalej już będziemy uszy wykręcać za to co zrobili. Grafika. Chyba to pojęcie nie było w słowniku producentów Rudolpha. Tylko niech nie próbują się tłumaczyć, że dążyli do prostej formy, chcieli wykrystalizować obraz, doprowadzić do całkowitej sterylności ... oj nie nie, panowie. Trzeba rzetelnie stwierdzić zrobiliście to na odwal. Może i nawet dobranie kolorów nie jest tak beznadziejne, lecz proces drukarski jest całkowicie nietrafiony. Zrobiony atramentowo po najmniejszej linii oporu. Czyli: Zakup taniej drukarki atramentowej, zrobienie projektu na szybko, drukowanie oszczędne, wycinanie tępym narzędziem (gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi papierek który widzimy, na wierzchu jest kiepsko wycięty, po prostu poszarpany...) i naklejanie klejem szkolnym. No nie wygląda to imponująco. Jest jeszcze mały plus który spodobał się naszej ekipie. Ostrzeżenie. Użycie w nim słowa "Spożywanie" jest naprawdę smaczne dla oka, a niżeli standardy polskie ... Z elementów które nazywamy "grafiką" mamy jeszcze naklejkę od spodu, z krypto reklamą ... Rzec wypada jeszcze o materiale z którego wykonano tabakierę. Jest to cienki, ale to bardzo cienki metal. Jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak cienkim metalem. Uwierzcie. Już słyszałem różne skargi, jeśli chodzi o to zagadnienie. Bo jeśli nie będziemy ostrożni i przez przypadek zgnieciemy pudełeczko, to potem będzie awykonalnym zamknąć je po raz wtóry ... Tabakiera jednorazowa ...

Teraz o smaku zdań kilka. Dużo o nim nie będę pisał. Nie ma zresztą o czym zbytnio. Straszliwie mocna mięta z jednym procentem stłumionej cytryny. Ale to naprawdę mocna! Stała się rzecz dziwna, bo mocą swą przebił medyka... ale to nie to samo. Pewnie miłośnicy mocy orzeźwienia w tabace będą szczęśliwi. Tego Rudolphowi nie można zarzucić, ożywia i to bardzo pięknie. Ludzie gadają, że takie produkty są wyśmienite do mieszanek, my nie kultywujemy takich tradycji, że mieszamy dane produkty, a wiec w tym temacie nie będę się wypowiadał. Co mogę polecić? Zażyć Rudolpha od czasu do czasu z ręki, gdy jesteśmy znużeni. Nie przesadzajcie z nim, bo naprawdę możecie mieć "czerwony nos" i to nie w dobrym znaczeniu ... Możemy pogratulować nazwy, bo jest przyjemna. Tyle o smaku - mocny.

Kończąc opis "tabaki wyborowej" (według firmy MARWIN) powiem wam, że jest średnio zmielona, a kolor jej jest ciemno brązowy. Jest trudno dostępna w Polsce, ale dostępna. Jej cena waha się od 7 zł do 10 zł. Raz ją mogę polecić, ale nie więcej. Miłośnicy mocy w tabace, a nie smaczku szybko do stoisk z tabaką w waszych miastach. Najlepiej smakuje zimą. Niuchając wraz z reniferami ...

Ps1. Jeśli jesteście ciekawscy, to odsyłam na stronę producenta, wówczas zrozumiecie kilka rzeczy ... Też tak myślę "MARWIN" powinien zostać przy drewnie.

Ps2. Dziękujemy Jurczasowi za skanowanie renifera. Dzięki Jerzy.

Walczył: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • Producent : Marwin
  • Waga : 10g.
  • Zmielenie : Średnie
  • Smak : Mocna mięta
  • Dostępność : B. Mała
  • Cena : 7 - 10 PLN
  • Dodatkowe : Kiepskie zamknięcie.

powrót do działu Polskie tabaki