(Lexury English Snuff)

Cóż za specyfik trafił w nos sleo. No tak. Nie jestem burżujem broń Boże! Tabaczy się wyroby znane nam wszystkim dobrze! Ale czasem dobrzy ludzie sprawiają, że do mojego zanadrza smakowego trafiają egzotyczne "snuff" Przynajmniej ze strony teoretycznej. Bo to nie Pölsch Tabak stworzył ... chyba nie? A sama informacja, że to nie Pölsch lub Wilsnons sprawia iż tabaka spoczywa na laurach. Bo jest inna.

Ale poważnie. Zastanówmy się kto zrobił ową ambrozje? Przy okazji opowiemy słów kilka o tabakierce. Jej kolor wiśniowy na pewno. W żaden sposób nie symbolizujący smaku. Kaligraficzny nadruk czcionką zaszczytną koloru złotego. "Kensington Lexury English Snuff". Na Polski trudny do przełożenia. Raczej sama rzecz własna, czyli: "Kensington" bo to najprawdopodobniej miasto (choć nie znaleźliśmy) lub imię, przydomek. Dalsze słowa oznaczają: "Luksusowa Angielska Tabaka". Nad napisem w malutkiej złotej ramie znajduje się niewielki złoty herb. Barokowy niemal. Gdy uważnie przestudiujemy dany obrazeczek zauważymy na nim niewielką literę "W", wokół niej ozdoby. Jest to naprawdę niewielkie i będzie potrzebne skupienie. Dobra obracamy pudełeczko. Nadal wiśnia i naklejka. Czysto formalna. Z dwoma ostrzeżeniami. Jednym o zdrowiu ogólnie, drugim o raku. Najwidoczniej stara ta tabakiera. Masa siedem gram. Kod kreskowy i następujące stwierdzenie: "Vertrieb: Swedisch Match Deutschland GmbH, Köln". Pomyślałem na początku, że jest to właśnie poszukiwana firma! Tak miałem napisać. Lecz jest inaczej. "Vertrieb" to znaczy sprzedaż z niemieckiego. Jest to po prostu eksporter cały ten GmbH. I koniec moi mili. Straszne to. Kto ją do cholery zrobił ??? Nie wiem mogę wam tylko napisać co ja myślę. Bracia "Wilsons" według mnie są sprawcami zamieszania. Dlaczego? Bo smak prawie ten sam, bo Angielski, bo luksusowe i to ledwie widoczne "W" ... Ale czemu? Może to taka akcja jak u nas w Polsce z Heyah ... Erze słabo się powodziło więc wpuściła niby nowość na rynku. I młodzież nasz poleciała na to, bo mówią, że to "Coll" Przepraszam, że porównuję tak znakomitą firmę do .... no właśnie. Po prostu ciekawe to wszystko. Ostatni wielki, ale to wielki plus mówiąc o pudełeczku, to sposób zatwierdzenia zatyczki po otwarciu. Wiemy, że w praktyce w firmie Pölsch Tabak po przytwierdzeniu do dziurki, często wyskakuje z niej. W owej tabakierce patent okazał się idealny! Zatyczkę naciągamy na wystający dinks. Zostaje wówczas idealnie przytwierdzona. Jest to naprawdę wielka zaleta. ( Przepraszam, że wracam do tematu firm, ale jak widzimy to kolejny dowód nie uczestniczenia w produkcji firmy od Gawcia. Oni nie znają się na zatyczkach.)

Smak. W tej chwili zrobiłem razem z wami małą przerwę. Poszedłem kilka pokoi dalej sięgnąć do barku po medyka. Jestem już. Dobra. Otwieram Kensington. Niuch odgórny ... Dziwne słaba "medykowska" moc. Teraz medyk. Łoooo! Straszna moc. Degustacji czas! Ta sama sytuacja ... Kensington jest bardzo mocną miętową tabaką. W tych samych klimatach co Medicated. Czyli drugi plan smakowy jest troszku przytłumiony. No nie ma co taka Angielska siła ot co! A kolor moi drodzy, idealne odwzorowanie porównywanego dzisiaj wyrobu firmy Wilsons. Kurcza, przepraszam, że w tak prostacko nachalny sposób sprowadzam was na mój tor myślenia. Nie wiem dlaczego. W końcu jestem tylko człowiekiem. I me myśl zawsze przesycone są "jakimś tam" subiektywizmem ...

"Jako jenerał Dąbrowski gdy kaj nad niebem zawisło pracować po nocy, z sytej kieszeni tabakierę zwykł brać w władanie. I gdy oczy jak psu kość do gęby się klei, zażywać raczył dwa razy. Ja jakoby skromny skryba sleo, polecić wam jak Pan Bóg nakazał Kensington podobnie użyć! Bo pieron go wie co w nim siedzi, ale ma moc diabeł jakisi"

Luksusowy Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • Producent: Swedisch Match
  • Waga : 7g.
  • Zmielenie : Duże
  • Smak : Stłumiona mięta
  • Dostępność : B.Mała
  • Cena : 12 PLN
  • Dodatkowe : Tabaka luksusowa

powrót do działu Swedish Match