


W miarę rozszerzania się zwyczaju tabaczanego normalny w w. XVII sposób zażywania i korzystania z tabakiery (opisany przez Trembeckiego) nie mógł zadowolić francuskich dworaków, a z kolei i pozostałe tabaczane społeczeństwo w. XVIII. Dla ludzi doby rokoka było to zbyt proste, a tym samym i wulgarne. Wzbogacono więc ceremoniał zażywania przez dodanie wielu ubocznych manipulacji, kolejno po sobie następujących. Wyciągniecie tabakiery, otwarcie jej jednym ruchem kciuka prawej ręki, wzięcie szczypty tabaki koniuszkami dwóch palców (kciuka i wskazującego), wysypanie "sznupki na małe, trójkątne zagłębienie, znajdujące się między ścięgnami kciuka i wskazującego palca lewej ręki, nazywane "medyczną tabakierą", podniesienie ręki do nozdrzy i zażycie tabaki, zamknięcie tabakiery i schowanie jej do kieszeni, a potem strzepnięcie resztek z żabotu koniuszkami palców - kończyło swoisty rytuał.
Król francuski Ludwik XVIII zwykł nie przestrzegać ogólnie przyjętych zwyczajów, zażywając tabaczki w sposób dość osobliwy, przypominający raczej kares miłosny aniżeli zwykły tego typu zabieg, bo z szyjki - swojej uroczej faworyty, księżny du Cayla..
W wieku oświecenia jeszcze bardziej rozbudowano tabaczany Savoir Vivre, dodając parę nowych czynności, dzieląc całość na dwanaście taktów: