Witam panie Royal! Chciałbym zauważyć, że ową tabakę opisywałem po zażyciu jej z ręki. Myślę, że w taki sposób można poczuć prawdziwy smak. Polecam też zamknąć oczy, wówczas już w pełni będziemy mogli delektować się wonią tabaki...

Bo przecie na co dzień nie mamy do czynienia z miętą zaprawioną kunsztownie z lekką wonią miodu. Taki właśnie jest najkrótszy profil owej tabaki. Ale my nie możemy na tym poprzestać, bo byłby to grzech. Opisze więc wam moje subiektywne odczucia emocjonalno - smakowe po zażyciu szczypty Royala.

Wpierw po niąchnięciu czujemy, niepowtarzalny smak mięty. Jest ona w jakiś sposób agresywna. Ale agresywna ze smakiem. Tak jakby posiadała troszku więcej temperamentu, a niżeli Gletsher Prise. Po kilku sekundach odczuwamy, że owa mięta jest nasycona nieznajomą słodkością. Taki majstersztyk wśród mieszanek tworzy niezapomnianą woń i smak. Gdy minie kilka minut, i moc mięty wyczerpie się, z drugiego planu na scenę główną wkracza aktor o imieniu "miód". Wtacza się z stylem i klasą. Nie ukazuje swej mocy nachalnie, lecz powoli rozumiemy, że słodkość którą czuliśmy na początku to właśnie miód, który ujawnił się po pewnym czasie. Cała składnia i stan rzeczy następujących po sobie tworzy naprawdę wyjątkową tabakę. Jeśli komuś wydaje się, że sleo leje wodę i nie umie wprost scharakteryzować smaku "Mac Royala" to specjalnie dla nich zacytuje opis wykonany przez firmę "Pölsch Tabak", który znajduje się na tabakierce opisywanej dziś, czyli : "English Menthol Typ" To tyle jeśli chodzi o smak.

Opowiem wam teraz o tabakierze. Przede wszystkim bardzo sympatyczna dla oka! Chyba pierwszy raz w mamy do czynienia z tak ciepłym kolorem jeśli chodzi o firmę P.T. Nie mogę nazwać owego koloru ciemnym żółtym, bo jest to żółty, ale z bardzo niewielkim dodatkiem pomarańcza. Górna część tabaki jest chropowata, a tym samym zapobiega ścieraniu się czcionki i loga Royala. Myślę, że to bardzo dobre rozwiązanie. Dotychczas spotkałem się tylko w Fc Bayer Snuff z taką strukturą tabakiery. Tył pudełeczka jest gładki. Z przytwierdzoną na niej naklejką, zawierającą w sobie kod kreskowy i elementarne, a zarazem standardowe wiadomości o tabace. Czcionką, którą stworzono napis i logo owej tabaki ma kolor "stłumionego niebieskiego". Kształt tabakierki jest identyczny jak dobrze znanej nam na rynku polskim tabakierze Red Bull Teraz już wiecie, że Royal mieści w sobie 7 gram netto tabaki. Zatyczka ma kolor pobrany z czcionki i bardzo ładnie kontrastuje z całością (zresztą weszło już to w styl Pölsch Tabak, i dobrze!).

Co mogę powiedzieć jeszcze o tabace? Bardzo wilgotna, średnio zmielona, a kolorem podobna do Gletschera. Czasem nagrodą dla nas jest natrafiana się grudka. Trudno dostępna w Polsce, ale łatwo na pewno w Niemczech. Co powiem o cenie? Sami wiecie moi drodzy jaka smutna w tym względzie panuje sytuacja w Polsce ... Nie ma co mówić o kosztach, bo to nie będzie, obiektywna charakterystyka. Mogę jedynie wam powiedzieć, że ja zdobyłem ją za 9 złotych.

I wiem jedno! Nigdy te 9 metalowych krążków nie dało by mi tyle chwil szczęścia co te małe żółciutkie pudełeczko...

Tekst autorstwa: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • Producent : Pöschl Tabak
  • Waga : 8g.
  • Zmielenie : Średnie
  • Smak : Mięta, miód
  • Dostępność : B. Mała
  • Cena : 12 PLN
  • Dodatkowe : Warta grzechu

powrót do działu Pöschl