


Wiecie moi drodzy, dawno nie miałem okazii, czy zaszczytu zaniąchać tabaki z rodziny Mc chrystal's. Może dlatego, że są one dosyć mało dostępne, porównywalne z np. Wilson. A wielka szkoda, bo to tabaki, które mają swój własny staro-angielski styl i nie poddaja się wpływom rynku. Trwają w swej recepturze setki lat.
Tym razem całkiem przez przypadek natrafiłem na nowy smak. Opakowanie z naklejką koloru morskiego i wdzięcznym dopiskiem "super mint" (super mięta). Od razu nasunęły mi na myśl miętę. Kurcza już tyle razy w życiu zażywałem, tabaki z rodziny "menthol", że pomyślałem podświadomie, iż nic mnie już w tym temacie nie zaskoczy... myliłem się.
Tabaka jest super. Większość osób skarży i zniechęca się do wyrobów "Mc Chrystal's", ponieważ uważają, iż te tabaki są strasznie stłumione w sobie i pachną starością. Nie zgodzę się z tym haniebnym oskarżeniem. Oczywiście jak mawiają sceptycy, większość smaków z tej rodziny nie jest w smaku tak intensywna, lecz posiada wiele innych pozytywnych przymiotów. Ale powróćmy do dzisiejszego aktora.
A tu sprawa ma się zupełnie inaczej.. Co powiecie na Mc. Chrystal's, który orzeźwia? Co śmiejecie się? Nie dziwię się wam, nie niąchając "super mint" nie uwierzyłbym. Musicie spróbować. Niecodzienne uczucie!
Jak smakuje? To taka mięta spożywczo - przemysłowa. Pachnie tak jak pasta do zębów po otwarciu lub jak dropsy leśne. To taka śmieszna mięta. Taka słodko-intensywno-orzeźwiająca. Niecodzienny zapach. To nie przypomina mięty... To majstersztyk jeśli chodzi o Mc. Chrystal's. Gorszy rozdźwięk ma gdy smakuje się go przez tzw. ścieżkę. Zdrowy rozsądek nakazuje wam , zażywać ją z rączki. Wówczas smakuje wyśmienicie. Autsajder wśród angielskiego pokolenia.
Jeśli rozważamy sypkość, smak, zmielenie... to nic się nie zmieniło. Może troszku bardziej dobitny kolor, ale nadal angielski i dobrze! Tabakiera ta sama, naklejka też, wszystko po staremu. Jedynie zapach mnie mile zaskoczył!
Skosztujcie Mc. Chrystal's Super Mint, zmienicie swe pesymistyczne nastawienie do tabak z tej rodziny.