Kolekcje i ich właściciele

Już w I połowie w. XVIII nagromadziły się u wielu niąchaczy pokaźne ilości tabaczanych puszeczek wycofanych z użycia z powodu niemodnego kształtu lub nieaktualnej dekoracji. Początkowo zbierano je w sposób niezorganizowany, często zupełnie przypadkowy. Przykładem tego może być fakt, iż małżonka Fryderyka Wilhelma I, króla pruskiego, przechowywała w swych apartamentach na zamku Monbijou w Poczdamie aż 375 tabakierek, leżących luzem na meblach i kominkach.

Właściwe kolekcjonowanie tabakier rozpoczęło się dopiero w 2 połowie w. XVIII. Jeśli wierzyć Thiebaultowi, to jednym z pierwszych i zarazem najpoważniejszych kolekcjonerów tabaczanych puszeczek był - król pruski Fryderyk Wielki, którego zbiór składał się z około 1500 okazów, z tego część, blisko 600 sztuk, uzyskał w drodze spadku po przodkach, pozostałe eksponaty zdobył drogą zakupów. Zespół kosztowniejszych tabakier z tej kolekcji, w liczbie blisko 300 sztuk - szacował Christoph Nicolai na niebagatelną w owym czasie sumę 1 750 000 talarów.

Drugim najbardziej znanym zbiorem w Europie, zgodnie z relacjami wspóczesnych - był zespół tabakierek należących do Louis Francois Bourbon księcia de Conti, po którego śmierci w r. 1746 znaleziono wg jednych 5000, według drugich 800 puszeczek.

Interesujące były losy jednej z najpoważniejszych kolekcji tabakier dyplomatycznych, zgromadzonej przez kardynała Herculesa Consalviego podczas długoletniej służby w charakterze sekretarza stanu stolicy apostolskiej. Pewnego razu, gdy ten kościelny dyplomata bawił z wizytą u księżnej Devonshire w Rzymie - spotkał jakiegoś Anglika, który w dość obcesowy sposób zapytał kardynała o przyczynę niewykończenia do tej pory szeregu fasad rzymskich kościołów. Wprawdzie duchowny dał mu dość dowcipną odpowiedź, tłumacząc, iż się to stało jedynie dlatego, że król angielski Henryk VIII nie miał na tyle cierpliwości, aby poczekać na powrót kurier wiozącego odpowiedź papieża i przeprowadził reformę kościoła w Anglii, która pozbawiła Rzym poważnej części dochodów, a tym samym uniemożliwiła wykończenie nowo wzniesionych świątyń. Niemniej kardynał tak się przejął uwagami cudzoziemca - że już następnego dnia przeznaczył wszystkie swoje kosztowne tabakierki na remont kościołów Wiecznego Miasta.

Z kolekcji muzealnych najbogatsza jest znajdująca się w Luwrze, gdzie samych tylko złotych puszeczek mamy tylko kilkaset. Równie zasobne dod względem liczby i wartości posiadanych tabakier są zbiory Ermitrażu, Kunstindustrimuseet, National Museum w Helsinkach, Nationalmuseet w Berde, zamku w Doorn w Holandii, Germanisches National Museum w Norymberdze, oraz wielu innych.

Zbiory polskie są stosunkowo skromne, jeśli nie ubogie. Gdyby się jednak zachowała przynajmniej część okazów, które posiadaliśmy do r. 1794, mielibyśmy zestaw równy liczbą i wartością artystyczną większym kolekcjom światowym. W 2 połowie w. XVIII znane były u nas kolekcje tabakier i klejnotów - króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Ignacego Aleksandra Centera, wojewody bełskiego, Michała Walickiego, oraz Branickich, Czartoryskich, Działyńskich, Krasińskich, Ogińskich, Potockich, Tyszkiewiczów, Zamoyskich i in. rodzin magnackich. Na szczególną uwagę na wyjątkowe bogactwo zasługują zbiory Potockich w Wilanowie, które w r. 1845 powiększyły się o 176 tabakier. Kolekcje powstałe w sto lat później nie były już tak liczne, jak osiemnastowieczne. Zawierały najwyżej po kilkadziesiąt sztuk.

Handel Tabakierami

Handel tabakierami w w. XVIII był dość skomplikowany, gdyż sprzedaż ich poza miejscami wytwarzania, tj. warsztatami, była przez dłuższy czas, bo aż do końca w. XVIII, utrudniona. Wyroby luksusowe, a więc wykonywane na ogół z materiałów zastrzeżonych przez organizację cechową dla złotników - sprzedawczych. Dopiero przedmioty z tanich tworzyw zbywano w kramach z tzw. noryberszczyzną lub za pośrednictwem handlu obnośnego czy obwoźnego. Szczególnie popularna była forma sprzedaży za pomocą domokrążców, uprawiana głównie przez Włochów, Francuzów oraz Żydów. Pierwszy kram z tabakierami założył w Paryżu na początku w. XVIII przy Pont au Change - Claude Bertin pod nazwą "Au la Tabatiere Royale". W ciągu połowy tego stulecia powstaje szereg następnych sklepów z tabakierami, nie tylko w Paryżu i Londynie, ale nawet W Petersburgu i Moskwie, gdzie Anglicy w r. 1732 uzyskują zezwolenie na handel.

O tym, jak przedstawia się sprawa handlu tabakierami na terenie Polski, dowiadujemy się z niewielkiej wprawdzie liczby inwentarzów kramów kupieckich, głównie Krakowa i Warszawy, w. XVIII, ale dostateczniej, aby mieć obraz zasobu towarów przeznaczonych na uzytek mieszczan i drobnej szlachty.

W ciągu XVIII stulecia sprzedażą tabakier na terenie Krakowa zajmowali się:

  • - Szymon Aquilino (1709-1712)
  • - Samborski (1712)
  • - Christian Miller (1738)
  • - Jerzy Karli (1745)
  • - Magdalena Trefflerowa (1744)
  • - Czosnowski (1745)
  • - Antoni Unger (1746)
  • - Karol Wagner (1754)
  • - Jan Ekielski (1758)
  • - Franciszek Ast (1764)
  • - i inni.

Z kupców poznańskich, handlującymi tabakierami, udało się ustalić kilka nazwisk :

  • - Jan Weber (1710)
  • - Piotr Rydygier Polcyn (1715)
  • - Zygmunt Keyzera (1762)
  • - Jan Karol Bachmana (1792)

Wartość handlowa tabakierek zależała od wielu czynników. Na cenę puszeczki, prócz kosztów wytwarzania, materiału, jakości wykonania, bogactwa dekoracji plastycznej, składały się liczne elementy dodatkowe, jak: stopień popularności wykonawcy lub firmy zajmującej się jej sprzedażą oraz fakt posiadania tytułu dostawcy dworu królewskiego. Dotyczyło to, oczywiście wyrobów ze złota i drogich kamieni, przeznaczonych dla dworu królewskiego i arystokracji. Natomiast wyroby o charakterze masowym w miarę doskonalenia się organizacji metod produkcji stawały się w miarę upływu czasu coraz tańsze.

Uwaga od autorów strony. Niniejszy poddział powstał na podstawie wspaniałej książki pana Jana Stankiewicza pt."Dzieje Tabakiery" Kraków r. 1976. Cały poddział jest cytatem z tej pozycji.

powrót do działu Tabakiery